„Żyj tak, żeby nikt nie rozumiał po co ciągle gdzieś jeździsz, skąd masz na to pieniądze i czemu do cholery jesteś ciągle taki zadowolony”
(Od Wieśka)
Kiedy w 2004 roku po raz pierwszy postawiłem stopę na Karaibach (Brytyjskich Wyspach Dziewiczych) to nie przypuszczałem, że zakocham się w tym regionie świata, że Karaiby staną się moją pasja, że będę tu jeszcze (jak dotychczas) 12 razy, że zamarzę, by opłynąć go wkoło swoim własnym jachtem, i że być może to jeszcze nie koniec mojej przygody z tym pasjonującym akwenem. Akwenem, który był świadkiem najazdu białych chrześcijan na spokojnie żyjących lokalesów. Jak napisał w swoim dzienniku pokładowym Krzysztof Kolumb w dniu 12,10.1492 roku, kiedy wylądował na wyspie San Salvator na Bahamas : „to łagodny lud, w którym łatwo zaszczepimy słowo Boże i zrobimy z nich dobrych katolików“. Ah !!! Jakżeż Izabela katolicka była z tego rada. Kolejną wyprawę Kolumb miał już w kieszeni. Czy jednak tylko na „nawracaniu“ się skończyło ? Chyba nie skoro Indianie tysiącami umierali od niewolniczej, ciężkiej pracy i nieznanych chorób przywleczonych przez białą cywilizację a dziś prawie zniknęli z powierzchni ziemi.
Ale to nie wszystko z tej pasjonującej historii. W 2005 roku, po moim drugim rejsie na Karaibach (tam gdzie teraz popłyniemy) napisałem :
„Wyspa Statia zrobiła na nas największe wrażenie. „Droga Niewolników” to droga, którą przeszło kilka milionów, prowadzonych jak bydlęta LUDZKICH STWORZEŃ. Statia, to największy na Morzu Karaibskim targ niewolników. Jeżeli z całej Afryki w tym kierunku wywieziono i sprzedano ok. 12 mln (!!!) niewolników to na Statia trafiła ich znaczna część. I to śladami tych, których w głodzie i smrodzie, zakutych w kajdany, transportowano przez Atlantyk kilka tygodni, szliśmy i my… Nie da się pominąć koszmaru tamtych lat. TRADE TRIANGLE i niewolnicze statki : nad Tamizą ładowano w skrzynie broń palną wymienianą w Afryce na niewolników, których sprzedawano na wyspie Statia by w tych skrzyniach transportować nad Tamizę cukier, rum i egzotyczne przyprawy białych plantatorów. HANDLOWY TRÓJKĄT.”
NIEWOLNICTWO – największy grzech ludzkości. Niewolnictwo – haniebny wybryk historii i obrzydliwość, na którą bogowie wszystkich religii odwrócili oczy. Wstyd człowieczeństwa, gdzie odarto ludzkie istoty z godności, gdzie miłosierni chrześcijanie sprowadzili swoich współbraci do roli zwierząt, czyniąc z nich bezmyślną siłę roboczą bez uczuć, emocji i tego czym człowiek różni się od najbardziej prymitywnych biologicznych istot.
Wyspy, które odwiedzimy, odkryte zostały przez Krzysztofa Kolumba podczas drugiej wyprawy za ocean w 1493 roku. Kiedy powrócił z pierwszej i przywiózł hiszpańskim królom kilku Indian Taino, kiedy pokazał kilka zrabowanych (co nie miało znaczenia dla katolickich Izabeli i Ferdynanda), złotych świecidełek, to wieść o sukcesie lotem błyskawicy obiegła Europę, a stąd już jeden krok do drugiej wyprawy, która wyruszyła 25.09.1493 roku i liczyła już 2000 osób na 16 statkach.
2004 rok
Jakżeż prosta i schematyczna jest historia Karaibów : odkrycie, wprowadzenie prawa zwanego encomienda sprowadzającego autochtonów do roli niewolników w zamian za „ucywilizowanie“ (uczenie języka hiszpańskiego i "jedynie słusznej" religii katolickiej), sprowadzenie czarnych niewolników z Afryki (bo to odporniejsze i silniejsze stworzenia a kolor skóry usprawiedliwia ich nieludzkość), zakładanie plantacji trzciny cukrowej i produkcji rumu, walka o każdy skrawek wysp pomiędzy Hiszpanami, Francuzami, Holendrami i Anglikami (a nawet czcigodnym Zakonem Maltańskim), w końcu podział terytoriów i rabunkowa gospodarka przerywana napadami piratów i korsarzy „pracujących“ na królewskie zlecenia. A po kilku stuleciach, wątpliwej jakości niepodległość często w ramionach Wspólnoty Brytyjskiej lub jako terytoria zamorskie USA, Francji, Anglii czy Holandii.
Dziś większość obszarów leżących w obrębie Morza Karaibskiego zamieszkana jest w około 90% przez potomków czarnych niewolników…
Ale pozwólmy historii na nieco więcej szczegółów :
Pierwszymi mieszkańcami Wielkich i Małych Antyli, byli Tainowie znani z uprawiania rolnictwa. Ich korzenie sięgają Arawaków przybyłych na Antyle około 300 r. pne. z obecnej Wenezueli. W momencie odkrycia przez Kolumba, wyspy były zamieszkane przez plemiona ludożerczych Karibów (zwanych Kalinago), wrogów Arawaków przybyłych nieco później również z obszarów położonych wzdłuż rzeki Orinoko. Słowo kanibal pochodzi od zniekształconej nazwy mieszkańca Karaibów. Po odkryciach Krzysztofa Kolumba obszar ten został szybko skolonizowany przez Hiszpanię stając się ważnym szlakiem handlowym i miejscem piractwa.
Kilkadziesiąt lat później Karaibami zainteresowali się Anglicy, Francuzi i Holendrzy, którzy wyruszyli na podbój karaibskich terytoriów. W efekcie doszło do przejęcia Martyniki, St. Martin, St. Barthelemy i Gwadelupy przez Francję, wysp BVI, Antigui, Monserrat, Barbadosu, Barbudy i Jamajki przez Anglików i St. Martin, Saba i Statia przez Holendrów.
Od XIX wieku wiele wysp stało się niepodległych.
Pomimo tak pięknych plaż, nasz rejs odbędzie się również pod znakiem zdobywania najwyższych szczytów wszystkich wysp, przy których dane nam będzie zakotwiczyć ! Wszak obecność na pokładzie Lewanduczków zobowiązuje -😊-😊-😊
A co zobaczymy i gdzie będziemy ?
MARIGOT na wyspie St. Martin. Wyspa podzielona została w 1648 roku pomiędzy Francję i Holandię, gdzie na francuskiej części (60%) mieszka 40% populacji ciesząc się „pół-autonomią“ a holenderska część wchodzi w skład Królestwa Holandii. Przedkolumbijska nazwa wyspy to Oulichi co w języku Awaraków oznacza „Wyspa Kobiet“. Kolumb nazwał ją St. Martin na cześć biskupa z Tours.
PRICKLY PEAR Islands to mała wysepka o najwyższym szczycie do zdobycia (bez nazwy) wysokości 6.7 m npm 😋.
ANGUILLA Island to zamorskie terytorium brytyjskie na Karaibach. W języku Arawaków (Malliouhana) oznacza „węgorza“ bo wyspa przypomina jego kształt. Krzysztof Kolumb pozostawił tą nazwę przerabiając ją na włoski język Anguilla. Pogardzona przez Hiszpanów spotkała życzliwe oko Anglików, którzy dopiero w 1650 roku przybyli tu by uprawiać tytoń i bawełnę.
TINTAMARRE Ilot, zwana jest też Flat Island stąd, brak tu „górskiego” trekkingu 😓.
STATIA Island. Pełna nazwa tej wyspy to Sint Eustatius czyli święty Eustachiusz jak nazwali ją pierwsi holenderscy przybysze w 1630 roku, choć wyspa zauważona i naniesiona na mapy została już przez Kolumba w 1493 roku. Pierwotnie zamieszkana była przez Karibów, przybyłych z dorzecza Orinoko i aż 21 razy przechodziła z rąk do rak Holendrów, Francuzów i Anglików by ostatecznie pozostać holenderską aż do dziś. Począwszy od 1678 roku, Statia była ważnym ośrodkiem produkcji tytoniu i cukru ale zasłynęła jako karaibski targ niewolników. Waterfort, zwany także Fort Amsterdam, był dwupoziomową fortecą, gdzie ok. 1730 przetrzymywano do 500 niewolników przed wyprowadzeniem ich na targ. Handel niewolnikami przynosił ówczesnej Dutch West India Company większe zyski niż produkcja cukru, bawełny, tytoniu i kawy na 75 plantacjach. Pod koniec XVIII wieku Statia mająca 8000 bogatych kolonialistów nazywana była Rocher d’Or (Złota Skała) i zasłynęła z handlu bronią. To tu zaopatrywały się inne wyspy a także młode Stany Zjednoczone. Nic dziwnego, że Statia jako jedna z pierwszych wysp uznała niepodległość USA. A gdzie kasa i rozum to tam społeczność żydowska, która w 1660 roku stanowiła 20% lokalnej ludności.
ST. KITTS Island. Saint Kitts i Nevis tworzą najmniejsze niezależne państwo na Morzu Karaibskim choć przytuleni są do Wspólnoty Brytyjskiej. Karibowie mieszkający tu przed Kolumbem nazywali wyspę Liamuiga co znaczy żyzny ląd, ale Kolumb zmienił nazwę na Saint Christopher a zdrobniale St. Kitts. Był jeszcze pisowski minister spraw zagranicznych (o zgrozo !!), który "nawiązał" kontakty dyplomatyczne z St. Kitts zmieniając jej nazwę na St. Escobar (nie istnieje coś takiego na Karaibach), ale to już na inną historię. A wracając do St. Kitts, to dopiero w 1623 roku, Anglik Thomas Warner założył tu pierwszą osadę zawierając ugodę z lokalnym szefem ludu Kalinago. Do Anglików wkrótce dołączyli Francuzi i razem uprawiali trzcinę cukrową przy pomocy zakupionych na Statia niewolników. Niespodziewanie duży napływ białych i szybki rozwój plantacji wzbudził niezadowolenie Kalinago, powodując zbrojne potyczki z Europejczykami. I tu historia ponownie ukazała się w swej cudownej krasie. Wódz Kalinago wysyłał posłańców na inne wyspy namawiając pobratymców do wspólnej walki z białymi kolonistami. Niestety Barbe, indiańska kochanka jednego z kolonialistów (pamiętacie indiańską kochankę Corteza ?), zdradziła plan Indian. Biali zaprosili więc wodza Kalinago wraz z jego 120 osobową świtą na ucztę, podali im narkotyzowany napój a potem wszystkich wymordowali. Nie koniec to jednak naszej cudownej historii cywilizowanych chrześcijan. Opierając się na kronikarzach-misjonarzach z XVI wielu (Pere Labat i Jean-Baptiste du Tertre), nieuznających autochtonów za homo sapiens, a coś poniżej człowieczeństwa, nasze białasy zwołały wszystkich Kalinago nad rzekę zwaną dziś Bloody River i w miejscu zwanym dziś Blood Point wymordowali z zimną krwią ok. 4000 Indian. Ludobójstwo Bismarcka i Hitlera nie było więc takim pierwszym zjawiskiem. 300 lat wcześniej do historii przeszła masakra rdzennych Indian na wyspie St. Kitts…W 1834 roku niewolnictwo zostało ostatecznie zniesione i 19 780 czarnych niewolników uzyskało wolność. Po rdzennych Kalinago nie pozostał ślad.
NEVIS Island przez Kalinago zwana była Oualie, czyli “ląd o wspaniałych wodach”, a przez Kolumba nazwana została Nevis od Nuestra Señora de las Nieves, bo na jej szczycie Kolumb dojrzał śnieg (co było tylko białym obłokiem). Traktat Madrycki z 1670 roku przyznał Nevis Anglikom, a już 30 lat później produkowano tu największą ilość cukru na Małych Antylach. Nevis, to druga po Statia najbogatsza wówczas wyspa Karaibów nazwana „Reine des Caraibes“ (Królowa Karaibów). W 1780 roku ok. 90% ludności było czarnymi niewolnikami.
ANTIGUA Island, zamieszkana jest przez ok. 100 000 ludzi w 90 % pochodzenia afrykańskiego (niewolniczego). Wyspa została tak nazwana przez Kolumba od kaplicy Świętej Marii Starożytnej (Santa Maria de la Antigua) w katedrze w Sewilli (byliśmy, widzieliśmy, skrytykowaliśmy -😉) Na skutek suszy pierwsi Hiszpanie opuścili wyspę ale innego zdania byli Anglicy, którzy "wzięli tę wyspę w posiadanie" i panowali tu od 1632 aż do 1981 roku. Oni też próbowali zamienić Karibów w niewolników (bo po co wozić drzewo do lasu), ale niestety Indianie byli słabsi, szybciej chorowali i umierali wobec czego lepszym interesem okazało się wydanie kilku groszy na zdrowych i silnych czarnoskórych a lokalesów po prostu wykończyć. Coś jednak pozostało po Karibach : kluski dukuna i makaron fungi. Około 1750 roku na Antigua było już 37 500 czarnych niewolników, kontrolowanych przez 3 000 białasów co dawało ok 12 niewolników na jednego białasa, czyli około 50 na jedna rodzinę. Trudno było upilnować i zmusić do ciężkiej pracy za miskę ryżu to czarne towarzystwo, w związku z czym w 1723 roku uchwalono Akt Niewolniczy (Slave Act), który zezwalał na bicie i zabijanie niewolników bez żadnych konsekwencji…, Ordnung mus sein powiedziałoby wujek Adolf… Dopiero ponad sto lat później Anglicy zlikwidowali niewolnictwo. W 1967 roku Antigua razem z Barbudą stały się członkiem Wspólnoty Brytyjskiej.
BARBUDA Island. Na tej płaskiej wyspie istnieje jedno tylko miasto Codrington, leżące w obrębie dużej laguny Codrington Lagoon. Białe osadnictwo to głównie Anglicy, którzy prawie na 200 lat wynajęli wyspę braciom Codrington (1685-1870). Reszta była podobna do historii innych wysp : nieludzkie traktowanie czarnych niewolników, kilka małych i szybko stłumionych powstań, wyniszczenie autochtonów i uprawa trzciny cukrowej. Autonomię wyspa uzyskała w 1976 roku pozostając jednak w ramionach Wspólnoty Brytyjskiej. To najmniej zaludniona wyspa na Morzu Karaibskim zamieszkana głównie przez potomków niewolników. W 2017 roku huragan IRMA praktycznie zmiótł 90% budynków.
ST. BARTHELEMY Island to zamorskie terytorium Francji, które jako jedyne na całych Karaibach było kiedyś szwedzką kolonią. Wyspa nazwana przez Kolumba na cześć jego brata Bartholomeo – skądinąd nieudacznika - w 1648 roku zajęta została przez około 50-ciu Francuzów, którzy rozpoczęli uprawę kakao. Plantacje nie okazały się jednak intratne, a piraci łupili ją bezlitośnie. Po 20 letnim angielskim "epizodzie", w 1784 roku, król Francji Ludwik XVI, sprzedał wyspę Szwedom, którzy nazwali stolicę wyspy Gustavia na cześć króla Szwecji. W 1801 roku Anglicy ponownie zajęli wyspę by w 1878 roku sprzedać ją Francji. Od tego czasu, wyspa uznawana za najbardziej luksusową na Karaibach, stanowi zamorskie terytorium Francji. Gościli tu Greta Garbo, Benjamin de Rothschild, David Rockefeller czy Johny Hallyday, a w 2006 roku Irena i Marek Wiąckowie, którzy spędzali tu Sylwestra -😊
DOMINIKANA. Ta wyspa jak wiele innych na Karaibach zasiedlona była już ok. 6000 lat temu, ale to plemiona Arawaków stworzyli tu pierwsze osady ok. 600 roku. Krzysztof Kolumb wylądował 5 grudnia 1492 roku i nazwał ją La Espaniola. Dalej było jak wszędzie na Karaibach : sprowadzenie Taino do roli niewolników i ich kompletna zagłada na skutek ciężkiej pracy i przywleczonych przez Białych chorób, sprowadzanie czarnych niewolników z Afryki, zakładanie plantacji trzciny cukrowej i produkcji rumu, by w końcu walczyć z Francuzami i Anglikami i wzajemnie się wyrzynać, bo żądza władzy, bogactw i łatwego życia jakże bliska jest sercu miłosiernych, katolickich białasów. Dziś, wyspa w połowie jest hiszpańsko (Dominikana) a w połowie francusko języczna (Haiti). W Haiti walczyło ok. 6000 polskich legionistów wysłanych przez Napoleona w celu stłumienia (1803 rok), rebelii niewolników i mieszkających tam Francuzów chcących oderwania od Francji i założenia niezależnego państwa (a jednak powstanie USA dla wielu było inspirujące). Niestety, do Europy wróciło ich niewielu (ok. 400)
SANTO DOMINGO (stolica Dominikany). Już od 1493 roku przybywali i osiedlali się tu Hiszpanie szukając łatwego życia, ale dopiero brat Krzysztofa Kolumba, Bartholomeo, założył osadę w 1496 roku nazywając ją La Nueva Isabela ku czci królowej Hiszpanii Izabeli. Bardzo szybko zmieniono ją na Santo Domingo na cześć świętego Dominika. To stąd wyruszały wszystkie ekspedycje na podbój Nowego Świata, takie jak Ponce de Leon’a na podbój Porto Rico, Diego Velazquez’a de Cuellar na Kubę, Hernan’a Corteza do Meksyku i Vasco de Balboa na Pacyfik. Miasto szybko nazwano Wrotami Karaibów. To tu na skutek nieudolnych rządów aresztowano Barthelomeo Kolumba i odstawiono do Hiszpanii. Tu też szczątki Krzysztofa (zgodnie z jego życzeniem) przywieziono z Valladolid w Hiszpanii gdzie zmarł, choć później jego resztki wróciły do katedry w Sevilli.
Komentarze