„Potraktuj życie tak, by odczuć niedosyt, dzięki któremu zwykłe, monotonne życie nie wystarcza i poczujesz potrzebę, aby pożeglować poza swoje własne widnokręgi, nawet gdy kurs powiedzie cię ku celom, które niezupełnie pojmujesz”.
Dawid LEWIS
A skoro Egipt… to jak "dwa kroki dalej" nie sprawdzić „moich“ pomp, które zainstalowałem 40 temu, jak nie spotkać ludzi, którym dawałem CZYSTĄ wodę, jak nie stanąć na lądzie, w dalekim kraju, w którym wszystko się zaczęło ? Jak nie dotrzymać obietnicy danej ludności biednych, trzcinowych wiosek, że wrócę, że sprawdzę czy utrzymują „moje“ pompy i czy korzystają z dobrodziejstwa które było również moim udziałem ? NIE DA SIĘ….-😊
Tak więc zaraz po Egipcie będzie mój ukochany CZAD. Ukochany, bo może właśnie tam wszystko się zaczęło. Zamknięty innym państwami, w samym środku Afryki, na skrzyżowaniu dróg wchód-zachód i północ-południe, zamieszkany jest przez około 12 mln mieszkańców, w tym prawie 1 mln w jego stolicy N’Djamena, choć „za moich czasów“ mieszkało tam 6 razy mniej !! Czad to konglomerat ponad 200 plemion mówiących różnymi językami, z czego oficjalne to arabski i francuski. Choć mieszka tu ok. 60% muzułmanów (północ) i 40% chrześcijan (południe), to animizm is the first…
Ślady pierwszych mieszkańców odkryto już na 7000 lat pne, ale dopiero ok. 1000 roku region zapamiętano jako kontrolujący handel saharyjski.
Czad – półpustynny, biedny kraj bez wody, żyznych gleb i bogactw mineralnych.
Czad - kraj w samym środku olbrzymiego kontynentu afrykańskiego bez dostępu do mórz i oceanów.
Czad - kraj nomadów mieszkających w namiotach z wielbłądzich skór i w trzcinowych chatach…
A jednak… A jednak to kraj gdzie również ku mojemu ogromnemu zdziwieniu istniało 1000 letnie imperium. Imperium, które powstało około VIII wieku i tak jak wszędzie przeżywało wzloty i upadki. To imperium Kanem-Bornu, które w swych najświetniejszych czasach rozciągało się od rzeki Niger w obecnym Mali aż po Nil w Egipcie. Imperium, w którym 800 lat przed Kolumbem sprzedawano już niewolników, kość słoniową, strusie pióra i zwierzynę, a w zamian kupowano konie. Tylko cesarz Dibalami, zakupił 41 000 koni w ciągu swojego panowania. W końcu Kanem-Bornu to imperium, które jak wiele innych rozrośnięte do granic możliwości (i po co te chore ambicje ?) nie było w stanie kontrolować całego swojego terytorium i upadło.
Francuzi pojawili się tu w 1920 roku i pozostali aż do 1960 roku, kiedy Francja prezydenta de Gaulla oddawała kolonie jej prawowitym mieszkańcom.
Pech. Byli arabscy niewolnicy z południa, dzięki znajomości języka francuskiego (brawo misjonarze katoliccy !), objęli większość stanowisk w administracji państwowej, a północni Arabowie znający tylko język arabski, znaleźli się petentami u swych byłych niewolników… Nic więc dziwnego, że rozpoczął się okres wielu konfliktów muzułmańskiej Północy i chrześcijańskiego Południa, wspomaganych przez islamską Libię i katolicką Francję…
Dopiero 1986 rok przyniósł względny pokój i to właśnie wtedy wylądowałem w Czadzie by dawać/“wyczarowywać“ wodę…
Nie możemy już doczekać się tej historyczno-sentymentalnej podróży...
...podczas której odwiedzimy N’DJAMENA (stolicę), którą założył francuski dowódca w dniu 29.05.1900 i nazwał go Fort-Lamy od nazwiska Francois LAMY, poległego oficera armii Francuskiej. Nazwę zmieniono w 1973 roku (już w niepodległym Czadzie), na N'Djamena od arabskiej nazwy pobliskiej wsi Niǧāmīnā, oznaczającej „miejsce odpoczynku"...
... a potem, na trzy dni wjedziemy w bezdroża, we wnętrze buszu, na inspekcję studni i pomp zainstalowanych przeze mnie 40 lat temu i odwiedzimy takie „miasta“, jak MASSAGUET, MASSAKORY, TOURBA, KARAL, DOUGIA…i kilkadziesiąt wsi, którym dałem czystą wodę...
.... aby przypomnieć sobie, że było to tak :
Najpierw były zebrania uświadamiające.
Potem szukałem wody.
Dalej, szef wsi, krzyżykiem podpisywał protokół zezwalający na wiercenie.
Kolej na wbicie palika w miejscu wiercenia studni...
...i wiercenie 50-cio letnią wiertnicą.
Jest : magiczne słowo woda...!!!
... i radość mieszkańców.
Na końcu zaś, jedna ze 130-tu pomp India Mark II, malijskiej produkcji na niemieckiej licencji...
...które zastąpiły lokalne studnie kopane
----------------------------------------------------------------------
TAK... to na pewno był najpiękniejszy okres zawodowy w moim życiu...
DAWAŁEM 😊















Komentarze