2025/15 - CZAD - Planowana trasa

 

 
„Potraktuj życie tak, by odczuć niedosyt, dzięki któremu zwykłe, monotonne życie nie wystarcza i poczujesz potrzebę, aby pożeglować poza swoje własne widnokręgi, nawet gdy kurs powiedzie cię ku celom, które niezupełnie pojmujesz”. 
                                                                                                            Dawid LEWIS




A skoro Egipt… to jak "dwa kroki dalej" nie sprawdzić „moich“ pomp, które zainstalowałem 40 temu, jak nie spotkać ludzi, którym dawałem CZYSTĄ wodę, jak nie stanąć na lądzie, w dalekim kraju, w którym wszystko się zaczęło ? Jak nie dotrzymać obietnicy danej ludności biednych, trzcinowych wiosek, że wrócę, że sprawdzę czy utrzymują „moje“ pompy i czy korzystają z dobrodziejstwa które było również moim udziałem ? NIE DA SIĘ….-😊


Tak więc zaraz po Egipcie będzie mój ukochany CZAD. Ukochany, bo może właśnie tam wszystko się zaczęło. Zamknięty innym państwami, w samym środku Afryki, na skrzyżowaniu dróg wchód-zachód i północ-południe, zamieszkany jest przez około 12 mln mieszkańców, w tym prawie 1 mln w jego stolicy N’Djamena, choć „za moich czasów“ mieszkało tam 6 razy mniej !! Czad to konglomerat ponad 200 plemion mówiących różnymi językami, z czego oficjalne to arabski i francuski. Choć mieszka tu ok. 60% muzułmanów (północ) i 40% chrześcijan (południe), to animizm is the first


Ślady pierwszych mieszkańców odkryto już na 7000 lat pne, ale dopiero ok. 1000 roku region zapamiętano jako kontrolujący handel saharyjski. 

 

Czad – półpustynny, biedny kraj bez wody, żyznych gleb i bogactw mineralnych. 

 

Czad - kraj w samym środku olbrzymiego kontynentu afrykańskiego bez dostępu do mórz i oceanów. 

 

Czad - kraj nomadów mieszkających w namiotach z wielbłądzich skór i w trzcinowych chatach… 

 

A jednak… A jednak to kraj gdzie również ku mojemu ogromnemu zdziwieniu istniało 1000 letnie imperium. Imperium, które powstało około VIII wieku i tak jak wszędzie przeżywało wzloty i upadki. To imperium Kanem-Bornu, które w swych najświetniejszych czasach rozciągało się od rzeki Niger w obecnym Mali aż po Nil w Egipcie. Imperium, w którym 800 lat przed Kolumbem sprzedawano już niewolników, kość słoniową, strusie pióra i zwierzynę, a w zamian kupowano konie. Tylko cesarz Dibalami, zakupił 41 000 koni w ciągu swojego panowania. W końcu Kanem-Bornu to imperium, które jak wiele innych rozrośnięte do granic możliwości (i po co te chore ambicje ?) nie było w stanie kontrolować całego swojego terytorium i upadło. 

 

Francuzi pojawili się tu w 1920 roku i pozostali aż do 1960 roku, kiedy Francja prezydenta de Gaulla oddawała kolonie jej prawowitym mieszkańcom.

 

Pech. Byli arabscy niewolnicy z południa, dzięki znajomości języka francuskiego (brawo misjonarze katoliccy !), objęli większość stanowisk w administracji państwowej, a północni Arabowie znający tylko język arabski, znaleźli się petentami u swych byłych niewolników…  Nic więc dziwnego, że rozpoczął się okres wielu konfliktów muzułmańskiej Północy i chrześcijańskiego Południa, wspomaganych przez islamską Libię i katolicką Francję…


Dopiero 1986 rok przyniósł względny pokój i to właśnie wtedy wylądowałem w Czadzie by dawać/“wyczarowywać“ wodę… 


Nie możemy już doczekać się tej historyczno-sentymentalnej podróży...

...podczas której odwiedzimy N’DJAMENA (stolicę), którą założył francuski dowódca w dniu 29.05.1900 i nazwał go Fort-Lamy od nazwiska Francois LAMY, poległego oficera armii Francuskiej. Nazwę zmieniono w 1973 roku (już w niepodległym Czadzie), na N'Djamena od arabskiej nazwy pobliskiej wsi Niǧāmīnā, oznaczającej „miejsce odpoczynku"...

... a potem, na trzy dni wjedziemy w bezdroża, we wnętrze buszu, na inspekcję studni i pomp zainstalowanych przeze mnie 40 lat temu i odwiedzimy takie „miasta“, jak MASSAGUET, MASSAKORY, TOURBA, KARAL, DOUGIA…i kilkadziesiąt wsi, którym dałem czystą wodę... 

 

Na czerwono nasza trasa, czarne kropki to moje studnie 



.... aby przypomnieć sobie, że było to tak : 

 

Najpierw były zebrania uświadamiające.

  

Potem szukałem wody. 

 

Dalej, szef wsi, krzyżykiem podpisywał protokół zezwalający na wiercenie. 

 


Kolej na wbicie palika w miejscu wiercenia studni... 

 


...i wiercenie 50-cio letnią wiertnicą.

 

Jest :  magiczne słowo woda...!!!

 

 ... i radość mieszkańców. 

 

 Na końcu zaś, jedna ze 130-tu pomp India Mark II, malijskiej produkcji na niemieckiej licencji...

 

...które zastąpiły lokalne studnie kopane 


---------------------------------------------------------------------- 

 

 

TAK... to na pewno był najpiękniejszy okres zawodowy w moim życiu... 

 

 
 

DAWAŁEM 😊 


  

 

 
 






Komentarze