„Carpe diem, bo przecież nikt się nie dowie jaką nam przyszłość gotują Bogowie”. Horacy
Dawno już temu obiecałem mojej Mamie podróż do Holandii na rozkwit tulipanów... Mama była miłośniczką kwiatów a : „kto hoduje kwiaty, ten hoduje szczęście” - jak mówi chińskie przysłowie. Nie zdążyłem...
Dziś spieszę, by pokazać kolorowe dywany kwitnących tulipanów mojej kochanej Irence... ONA tak samo kocha kwiaty, jak moja Mama. Wyjeżdżamy z naszymi przyjaciółmi : Jagódką i Mieciem, już za kilka dni.
A skoro kolejna podróż, to jak nie zagłębić się nieco w historii tego małego kraju, który potrafił „rozlać” się na wielu kontynentach świata !! Brawo... Tylko pozazdrościć przedsiębiorczości i odwagi, których być może zabrakło naszym przodkom...
Holandia to królestwo (monarchia parlamentarna) złożone z państwa Holandii, 3 wysp autonomicznych na Morzu Karaibskim : Aruby, Curacao i St. Martin i 3 wysp (terytoriów zamorskich), również na Morzu Karaibskim : Bonaire, Statia i Saba, tworzących tzw. Karaiby Holenderskie.
Nazwa Holandia wywodzi się z niderlandzkiego Holland, jest pochodzenia germańskiego i prawdopodobnie pochodzi od dwóch słów holt (lesisty) i lant (kraj), czyli Lesisty Kraj.
Najstarsze ślady ludzkie pochodzą sprzed około 30 tys. lat a w 51 r. pne, tereny zamieszkane przez ludność celtycko-germańską, włączone zostały do Imperium Rzymskiego przez Juliusza Cezara.
Wraz z biegiem stuleci powstawały tu samodzielne księstwa, które uniezależniały się od Rzymu by w 1477 roku wejść pod panowanie Habsburgów a od 1556 roku ich hiszpańskiej odnodze.
Po wybuchu powstania 1572 roku, państwo przeszło na kalwinizm i kontynuowało wojnę odbierając Hiszpanii kolonie w Indiach Zachodnich, Afryce i Ameryce.
W 1648 roku, Hiszpania uznała niepodległość Holandii a 1814 uchwalono nową konstytucję co dało początek liberalnym przemianom.
W 2023 roku 60% ludności było ateistami, 18% katolikami, 13% protestantami a ok. 6%% muzułmanami, ale zaledwie 8% katolików i 5% protestantów chodzi do kościołów, z których znaczna część pełni funkcje muzeów, bibliotek, galerii sztuki, dyskotek, parkingów dla rowerów, itd.
Zanosi się na ciekawą podróż, bo nie tylko tulipany, wiatraki i „czerwone latarnie” będą na trasie naszego przejazdu... A co zobaczymy ?
WIJK AAN ZEE, gdzie zwiedzimy skansen Zaanse Schans, największą atrakcję turystyczną w Holandii, czyli m.in zabytkowe wiatraki, tradycyjną wytwórnię serów i kolorowe domki z XVII wieku.
Wiatraki nad rzeką Zaan zaczęto budować około 1600 roku. Początkowo służyły do osuszania terenu a później do celów produkcyjnych. Przerabiały pszenicę, jęczmień, owies, ryż, papier, drzewo, olej jadalny, gorczycę, tytoń, konopie oraz wiele produktów przywożonych z zamorskich krajów. Około 1800 roku istniało prawie 1000 wiatraków. Po 1850 roku w Holandii pojawiły się maszyny parowe i przejęły pracę wiatraków, których większość zlikwidowano. Dziś pozostało tylko trzynaście.
AMSTERDAM, gdzie zwiedzimy między innymi: Plac Rembrandta, targ kwiatowy, Plac Dam z Pałacem Królewskim oraz legendarne centrum Amsterdamu z największa atrakcją turystyczną Holandii - dzielnicą czerwonych latarni.
Kolacja na barce uatrakcyjni nasz pobyt.
A na koniec będzie ON : KEUKENHOF, ogród i jedna z największych atrakcji Holandii. Położony w miejscowości Lisse jest największym na świecie ogrodem z kwitnącymi roślinami cebulowymi sadzonymi ręcznie. Ogród rozciąga się na obszarze 32 ha i rozkwita wiosną ponad 7 milionami kwiatów cebulowych tulipanów, hiacyntów, krokusów i narcyzów. W ciągu 65 lat odwiedziło go ponad 50 milionów turystów z wszystkich zakątków naszego globu i to właśnie stąd tulipany zawędrowały do Turcji, która tak bardzo je pokochała... Spacer (lub przejażdżka wózkiem elektrycznym typu Melex) po ogrodzie Keukenhof to wspaniała uczta dla oczu i duszy. Tulipany zachwycają kolorami, kształtami, wielkością, ilością i kompozycjami. Ircia będzie zachwycona a tę podróż dedykuję oczywiście mojej kochanej Mamie...


Komentarze