„Nikt nie może suszyć cudzych łez, nie mocząc sobie samemu dłoni” Przysłowie afrykańskie
Imperium Azteków i Inków, cywilizacja grecka i Macedonia, królestwo Egiptu i cesarstwo rzymskie… Atahualpa, Montezuma, Ramzes II, Aleksander Wielki, Juliusz Cezar, Napoleon Bonaparte… i… stepowy Czyngis Chan…
„Stepowy“ bo przecież oprócz pustyni i traw nie było tam niczego. „Stepowy“, bo trudno szukać tam kultury i sztuki wszak Mongołowie to plemienne społeczeństwo pozbawione granic, z płynną państwowością : “tam gdzie nasi poddani tam i my“.
Czyngis Chan (1206 – 1227)
A jednak ten „stepowy“ Czyngis Chan nie okrucieństwem a swoją inteligencją, pracowitością i zaangażowaniem potrafił podporządkować sobie 22 % lądów globu ziemskiego i 25 % ówczesnej ludzkości. Czyngis Chan nie był ludobójcą i brutalnym wodzem jak utarło się w niektórych kręgach. Mongołowie nie byli stepowymi barbarzyńcami, nie byli dzikim pustynnym ludem a ich mądrość, strategiczne myślenie i umiejętność adaptacji powaliły mnie po zapoznaniu się bliżej z ich historią.
To właśnie ten „stepowy“ Czyngis Chan zburzył system przywilejów wynikających z urodzenia i ustanowił nowy system wartości oparty o lojalność i uzdolnienia a także wprowadził nowy kodeks postępowania. W czasach, kiedy wszyscy władcy stawiali się ponad prawem (byli „boskiego pochodzenia”), on honorował prawo i kodeks dotyczący nawet pasterzy najniższego pochodzenia... Czyżby to na nim wzorował się „mój” Napoleon („uzurpator”) i jego kodeks,
Byłem w szoku odkrywając, że do końca XV wieku Wielkie Księstwo Moskiewskie nie odrzucało politycznego dziedzictwa Mongołów. Wręcz przeciwnie, uznawało Złotą Ordę za źródło swej legitymacji i władzy a władcy Moskwy uznawali, że odziedziczyli po Mongołach imperialne prawo do podbojów (co trwa do dziś).
W 1241 roku Mongołowie doszli do Splitu, Budapesztu i Legnicy… I nagle rozpoczęli odwrót bo stałe osadnictwo nie było w ich DNA. Oni podbijali "w rewanżu" i podporządkowania sobie rozproszonych ludów by budować i kontrolować (ale jednocześnie chronić) sieć handlową od Chin aż do Europy… Dziwne…
Jak więc nie pochylić się nad historią tego odmiennego kraju, tych odmiennych ludzi, którzy mieli jednakowoż takie same ambicje jak Ramzes II-gi, Aleksander Wielki, Juliusz Cezar i Napoleon Bonaparte. Któż inny niż Czyngis Chan potrafił stworzyć strategię wojenną opartą na doskonałym rozpoznaniu terenu, lekkiej kawalerii i oblężniczym metodom zdobywania miast ? Jakież inne społeczeństwo posiadało samowystarczalną armię, za którą szły kobiety, dzieci, owce i bydło ?
Któż pierwszy przed Goebbelsem wymyślił propagandę jako narzędzie walki ? Dzingis Chan, który zakupił tony papieru w Korei i rozdawał skrybom w pierwszych podbitych krajach... "Niech piszą o nas jak najgorzej i ze strachu się poddają..." i „tak było Sławomir... tak było” potwierdziłby Daniel Olbrychski -😊
Któż inny miał na tyle zdrowego rozsądku i inteligencji by nie narzucać podbitym ludom swoich zwyczajów, swojej religii (a nawet przyjmować lokalną nie zaprzestając stepowych rytuałów by czcić swych przodków) i w końcu… by tworzyć placówki handlowe i chronić kupców ?
Głównym celem Mongołów było rozwijanie handlu i pobieranie podatków na coraz większym obszarze, bo to wymiana handlowa przynosiła ogromne korzyści. Mongołowie sprzedawali/kupowali sól, skóry soboli, gronostajów, lisów, bobrów, wiewiórek, zajęcy, rysi, borsuków, a także niewolników, jedwab, złoto, srebro, kobiety, sokoły, bydło i wiele innych towarów... i dlatego wymyślili Dżam ? Cóż to takiego ? To kurierski szlak przecinający całe imperium od Legnicy aż po Szanghaj (ok. 8000 km) usiany posterunkami zapewniającymi wymianę koni, nocleg i wyżywienie.
Marie Favereau w książce „ORDA, czyli jak Mongołowie zmienili świat“ napisała : „ze stepowych nomadów Mongołowie musieli dopasować się do nowych okoliczności. Podbijając świat rządzili Węgrami, Bułgarami, Rusinami, chrześcijanami, buddystami i muzułmanami. Wchodzili w interakcję ze Słowianami, Genueńczykami, Bizancjum i Mamelukami w Kairze. Chanowie nauczyli się współpracować ze wszystkimi i zachęcali do korzystania ze swojej sieci handlowej. Partnerstwo było kluczem do panowania“.
Czyż nie było majstersztykiem zwolnienie z podatków bojarów i duchownych na podbitej Rusi ? Było, bo w rewanżu kościół prawosławny popierał nadrzędną pozycję Mongołów w ruskim społeczeństwie. „Szybko okazało się że ten lukratywny system dla duchownych, cerkwi i klasztorów zaczął powiększać kościelny kapitał“.
Czy jednak kościół do tego został powołany ???
„W 1302 roku Nowogrodzianie przystąpili do budowy kamiennego kremla co nie byłoby możliwe bez ochrony Mongołów, ich liberalnej polityki handlowej i politycznej przebiegłości. Bezpieczeństwo i swobodny przepływ kupców oraz towarów, przywileje dla elit i duchowieństwa, dobry ustrój podatkowy a przede wszystkim model pośredniego zarządzania stał się podstawą dobrobytu zarówno dla ruskich poddanych jak i samych Mongołów…" napisała dalej Marie Faverreau.
Hojność chanów (mongolskich królów) była niespotykana nigdzie indziej w świecie. Mongołowie nie zdobywali dla posiadania ale częściowo dla rozdawania, co może wydawać się absurdem. Khan Ugedaj (syn Czyngis Chana) „rozdawał sztabki złota i srebra swoim ludziom na sfinansowanie ich działalności handlowej uważając, że wszystko co rozda wcześniej czy później do niego wróci“. W gospodarstwie Mongołów obieg dóbr przynosił więcej korzyści niż kosztowne i ryzykowne magazynowanie. Mongołowie wierzyli w reinkarnację i w ich przekonaniu redystrybucja zwiększała szanse na ponownie dobre urodziny. Jak twierdził Czyngis Chan : „obieg dóbr przekładał się na dobrobyt społeczeństwa“, stąd jego najważniejszym zadaniem było zapewnienie płynności funkcjonowania mechanizmów redystrybucji zdobyczy. Rzemieślnicy i kupcy znajdowali pracę a mnisi, kapłani i świeckie elity dzięki protekcji Chana osiągały sukces finansowy.
Organizacja państwa i koncepcje polityczne Czyngis Chana dały podstawy państwowości w Iranie, Chinach, państwach Azji Środkowej i w Rosji. Wiele międzynarodowych dynastii wzorowało się na mongolskim modelu imperialistycznym. Niestety to mogolskie dziedzictwo ostatecznie przepadło na przestrzeni dziejów historii bo w wyobraźni chrześcijan i muzułmanów budowanie konsensusu z innymi ludami i tolerancja są wyłączną domeną „cywilizowanych“ społeczeństw a nie „stepowych piratów i barbarzyńców“.
I jak podsumowała Marie Faverreau : „nomadyzm może również budować struktury państwowości i funkcjonować w ciągłym ruchu wbrew twierdzeniom, że „imperium nie da się zarządzać z końskiego grzbietu“.
A jak o Dżyngis Chanie wyrażają się autorzy innych książek, które pochłonąłem przygotowując tę podróż ?
Jack Weatherford w „Czyngis Chan – Architekt Nowoczesnego świata“ : „Barbarzyńca w oczach wrogów czy wizjonerski przywódca w oczach historii ? W 20 lat podbił więcej niż Rzym w ciągu 400. Złamał Muzułmanów i chrześcijańskie rycerstwo, ale to nie podboje, a jego idee przetrwały wieki : zjednoczył rozbite ludy, stworzył szlaki handlowe, zbudował system oparty na tolerancji, promocji talentu i swobodnym przepływie wiedzy, połączył zacofany Zachód z kwitnącą Azją. To dzięki niemu dotarły do Europy wspaniałe wynalazki i idee które stały się fundamentem nowoczesności. Z mongolskich stepów przybył świat otwartych granic, wymiany myśli i technologii – świat, w którym żyjemy“
A John Man w „Czyngis-Chan – Najokrutniejszy zdobywca wszech czasów” napisał : „Czyngis Chan był najniezwyklejszym wodzem w historii. Im bardziej się go poznawało tym bardziej wydawał się godny podziwu. Zrozumiał, że jest rozbitkiem w oceanie traw, wszą na górskim zboczu, a kluczem do przetrwania jest władza, która pozwoli odkrywać przyjaźń, dowodzić, wygrywać, panować, odzyskiwać to co było stracone a potem budować bezpieczeństwo, aby nigdy nie doświadczyć zagrożenia”.
I ponownie John Man : „wojowników na całym świecie uczono, że powinni być gotowi zginąć za wodza, tymczasem Czyngis Chan miał nadrzędny cel : zachować życie Mongołów. Szczegóły wojny opracowywał z myślą o zapobieganiu strat w ludziach”
10 zasad przywództwa wg Czyngis Chana aktualnych jest do dziś i z przyjemnością przekazałem je młodym zarządcom naszego Amago -😉
Mongolia – kraj zamieszkany przez 3,5 mln ludzi na powierzchni ok.1,5 mln km2, czyli z populacją 10 x mniejszą niż Polska na powierzchni 5 x większej. W stolicy Ułan Bator mieszka 50% ludności. Reszta to olbrzymie, niezamieszkane połacie lądu.
Mongolia - kraj najmniej zaludniony na świecie, pokryty głównie stepem i pustynią Gobi, gdzie mieszka ok. 59% buddystów, i ok. 41% ateistów, wszak socjalizm zrobił tu swoje. Pod koniec lat 1930, zburzono ponad 750 buddyjskich klasztorów a ilość mnichów spadła w ciągu 50 lat ze 100 000 do 110 !!!!
Mongolia - kraj, do którego zbliżamy się z dużym zainteresowaniem i dużą pokorą bo Mongołowie znaleźli własną drogę do zbudowania imperium i choć pogardzani bo koczowniczy, to odcisnęli swoje piętno na historii ludzkości pozostawiając w słownictwie kilka mongolskich słów jak diengi, bumaga, towar, czy hurra !!!…
Kto da lepiej…?
Jak więc nie zetrzeć się z tą jakże nieznaną i pasjonującą historią ? Ja nie poznać bliżej historii mongolskiego Waszyngtona, ojca Mongolii ? Jak nie zbliżyć się do tego, o którym wspomniany John Man napisał, że "Czyngis Chan przeszedł z pewnością najdziwniejszą z
wszystkich transformacji świata : z "wszy" za życia na zboczu góry,
przez imperialnego władcę, po półboga po śmierci, by zakończyć jako duch
harmonii wszechświata".
Nie da się… LECIMY... to już wkrótce !!!
Ale jak zwykle, na początek nieco w historii tego olbrzymiego kraju, który w XIII wieku można byłoby nazywać Euroazją…
Już od prehistorycznych czasów, Mongolia zamieszkana była przez plemiona nomadów, na czele których stał król (Chan) i jego zespół doradców (Kurultai). Pierwszym imperium skonfederowanych plemion było Xiongnu powstałe w 209 r. pne. Przez prawie 1500 lat powstawały i znikały kolejne formy państwowości, aż niejaki Temudżyn połączył wszystkie plemiona przyjmując w 1206 r. tytuł Czyngis Chana. Jego wyprawy doprowadziły do powstania największego w historii Imperium Mongolskiego (ok. 33 mln km2 i ok. 100 mln ludzi).
Powstanie Paktu Mongolica pozwoliło na otwarcie szlaków handlowych pomiędzy Europą i Azją zapewniając okres spokoju, prosperity i bezprecedensowej swobody umożliwiając w ciągu 150 lat bezpieczne przejechanie Euroazji z zachodu na wschód katolickim księżom, muzułmańskim i żydowskim kupcom i wielu badaczom jak np. Marco Polo.
Przed śmiercią, Czyngis Chan podzielił państwo pomiędzy 4 synów na niezależne królestwa walczące o przywództwo a zdecentralizowane i osłabione imperium stało się przedmiotem powolnej chińskiej inwazji powodując kurczenie Mongolii. Ach jakże przypomina się rozbicie dzielnicowe Polski po śmierci Bolesława Krzywoustego…
Ostatnim królem mongolskim był Ligden Chan, który w XVII uległ całkowicie Chińczykom pozwalając na utworzenie dynastii Qing, która trwała aż do 1911 r.
Po rewolucji październikowej w 1920 roku Socjalistyczna Republika Mongolii pozostała pod politycznym, gospodarczym i militarnym „butem“ Moskwy przez kolejnych 70 lat. Na czele rządu stanął kat „wolności“, Khorloogiin Choibalsan, który szybko zastosował stalinowskie metody. Zaczęła się kolektywizacja ziem, więzienia, burzenie klasztorów i likwidacja mnichów.
Khorloogiin Choibalsan – wierny towarzysz Stalina
Czerwony terror niszczył i zabijał wszystko co stanęło na drodze budowy socjalizmu. Rozpad ZSRR w 1991 r. doprowadził do pokojowej rewolucji. Powstała wielopartyjna i wolnorynkowa MONGOLIA, która ma dziś prezydenta i parlament.
To będzie nieprawdopodobnie ciekawa podróż do przeszłości, do mongolskiego imperium pod wodzą Czyngis Chana i mrocznych czasów „kwitnącego socjalizmu“. Czyżby po Kambodży Czerwonych Kmerów była to dla nas kolejna, jakże bolesna lekcja historii ??
A co zobaczymy ?
UŁAN BATOR, który założony został w 1639 roku, kiedy nad jeziorem Szireet Cagaan, 4 letniego Dzanabadzara uznano za przywódcę Buddyzmu Tybetańskiego. Zamieszkał w jurcie pałacowej, która w 1778 roku, obudowana została murowanymi ścianami i stała się klasztorem. Kilkadziesiąt lat później powstało tu miasto i centrum handlowe na szlaku herbacianym pomiędzy Chinami i Rosją. W 1924 roku, pod wpływem Rosji bolszewickiej, miasto nazwano Ułan Bator, co oznacza „czerwony bohater”, w hołdzie lokalnemu komuniście Suche Batorowi. W 1938 roku zniszczono tu prawie wszystkie Świątynie Buddyjskie oraz trzy z czterech pałaców króla. Od przełomu lat 50. i 60. XX w. zaczęła się intensywna rozbudowa miasta, a w latach 70. powstały liczne wieżowce z „wielkiej płyty“.
MURUN - miasto, które powstało w miejscu, gdzie w pustym stepie założono klasztor w 1809 roku.
HUVSGUL NATIONAL PARK. Jezioro Huvsgul jest największym jeziorem Mongolii, najgłębszym jeziorem Azji Środkowej i 14-tym na świecie źródłem wody słodkiej. Zasila jezioro Bajkał na Syberii. Znajduje się na wysokości 1645 m i jest zamarznięte od stycznia do maja.
DALANZDGAD leży na wysokości 1470 m n.p.m. i oznacza "mnóstwo strumieni". Znajduje się tu klasztor buddyjski powstały w 2002 i pasmo górskie ze słynnym wąwozem Jolyn Am, a 100 km od miasta leży historyczne stanowisko paleontologiczne Bayanzag, w którym po raz pierwszy (1922) odkryto skamieniałości dinozaurów i ich jaj.
BAYANZAG (Pustynia Gobi) a tu słynne Flaming Cliffs, czyli czerwone skały uformowane ok. 70 mln lat temu.
KHONGORIIN ELS SAND DUNES to wydmy na pustyni Gobi o wysokość do 800 m.
YOLYN AM (EAGLE VALLEY) to dolina u podnóża gór Altai, które słynne jest z obecności ostatnich na świecie wielkorogich, dzikich owiec.
TSONCHINBOLDOG, gdzie istnieje olbrzymi pomnik Czyngis Chana i Terelj National Park znany z pięknych dolin w granitowych skałach i krystalicznej Terelj River.
KARAKORUM, czyli ostatnia stolica największego cesarstwa Czyngis Chana, gdzie istnieje najstarszy klasztor (Erdenezu) z 1586 roku i muzeum.



Komentarze